poniedziałek, 6 stycznia 2014

Smak dzieciństwa. Każdorazowy pobyt u babci nie mógł się bez tego obejść. Babcia była mistrzynią w omijaniu jajek i mleka w tym, co wtedy nazywaliśmy smażonym chlebem. Nie wszystkie wnuki mogły jeść jajka, babcia była w stanie usmażyć chleb nawet na wodzie i zawsze smakował idealnie. Kiedy ja sama zaczęłam je robić, nazywałam je zawsze tostami francuskimi. Ale nazwa pain perdu  absolutnie podbiła moje serce. Dlatego postanowiłam przepis uwspółcześnić.

Potrzebne będą:
-chleb, najlepiej pszenny, chociaż ja najczęściej robię z razowego
-cukier
-jajko
-trochę wody
-cynamon
-łyżka masła

Chleb moczymy w jajku rozmąconym z wodą, obsypujemy cukrem i cynamonem. Proporcje dowolne. Smażymy na maśle przez chwilę z każdej strony. Cukier z powodzeniem można pominąć. Cynamon jest lekko słodki, w zupełności wystarczy, chociaż chlebek nie pokryje się wtedy słodką skorupką.
Smacznego!

piątek, 3 stycznia 2014

Składniki(na ciasto drożdżowe zawsze w temperaturze pokojowej!):
-400 g mąki
-3 żółtka
-120 g masła
-40 g drożdży świeżych
-skórka otarta z jednej cytryny
-3 łyżki cukru
-szklanka mleka
-szczypta soli

Nadzienie:
-ok  500 g twarogu
-1 żółtko
-100 g cukru
-cukier waniliowy
-śmietana (opcjonalnie)

Drożdże utrzeć z jedną łyżką cukru, wymieszać z dwiema łyżkami mleka i dwiema łyżkami mąki. Zostawić na kwadrans aż "ruszą". Cytrynę sparzyć. Mleko rozgrzać z tłuszczem, tak żeby się rozpuścił. Mleko musi być ciepłe, nie gorące! Mąkę przesiać do miski z solą, dodać żółtka, mleko z masłem, resztę cukru,skórkę z cytryny, na końcu dodając drożdżowy zaczyn. Ciasto wymieszać drewnianą łyżką, pod koniec albo wyrobić ręką, albo wybić łyżką. Odstawić na ok. godzinę. Przygotować nadzienie. Twaróg rozdrobnić widelcem, dodać żółtko i cukier. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta, można dodać odrobinę śmietany, ale nie za dużo, bo drożdżówki podejdą wodą!
Po wyrośnięciu ciasto chwilę wyrobić, podzielić na 3 lub 4 części. Każdą wałkować na prostokąt, który będzie miał jeden bok tak długi, jak blacha, której użyjemy do pieczenia. Po jednej stronie prostokąta nałożyć twaróg, założyć na nią tę drugą część, mocno dociskając.
Piec ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Oryginalny przepis pochodzi ze strony kwestiasmaku.com wprowadziłam pewne ułatwienia. Smacznego!

wtorek, 31 grudnia 2013


Ciasteczka idealne w swojej prostocie. Prawie bez pracy, pracuje tylko mikser. Takie same można kupić na stacjach, w knajpach. Duuże, kruche, czekoladowe, amerykańskie. Domowe są bardziej kruche, troszkę mniej wyrośnięte. Przypominają polskie "pieguski", których ze względu na rodzynki, raczej unikam. Problem z tymi ciasteczkami? Są słodkie. Za słodkie. Nawet dla największych łasuchów. Stąd mój sekretny składnik, który słodycz podkreśla w niewielkiej ilości, w większej natomiast, doskonale ją przełamuje.
Idealne z mlekiem, to nie bajka, jest w tym jakaś magia. Baardzo kruche. Doskonałe do słoika, na drugie śniadanie i jako posiłek regeneracyjny na długim noworocznym spacerze :-)

Składniki na ok. 4 blaszki po 9 dużych ciasteczek
-2 szklanki mąki pszennej
-200 g cukru
-cukier waniliowy
-łyżeczka soli
-2 jajka
-200 g masła
- pół łyżeczki sody
-200 g czekolady
-100 g posiekanych migdałów. 

Masło w temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem, długo ok. 5 minut, aż masa będzie biała i puszysta. To nie muffiny, tutaj składniki muszą się połączyć idealnie :-) dodajemy jedno jajko, miksujemy, drugie, na końcu mąkę pomieszaną z sodą. Ucieramy, piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Czekoladę łamiemy na naprawdę małe kawałeczki, jeżeli będą zbyt duże, czekolada się przypali. Mieszamy ciasto z czekoladą delikatnie, łopatką. Ciastka układamy łyżką na blasze, im więcej ciasta nałożymy, tym większe będą cookies, ciasto "rozleje" się na zupełnie płasko. Przed włożeniem do piekarnika ciasteczka posypujemy lekko grubą solą.  Piec ok.15 minut, aż brzegi będą zrumienione. Uwaga! Ciastka są bardzo miękkie, należy na chwilę pozostawić je na blasze. Twardnieją kiedy tracą temperaturę.
Smacznego!






piątek, 27 grudnia 2013

Lodówka nadal wypchana śledziami, pierogami, sernikami, wspaniałościami wigilijnego stołu, od których wszystkim domownikom kręci się już w głowie. A Mikołaj pod choinką zostawił "15 minut Jamie'go", którego jestem absolutną fanką. I Jamie przyszedł i podsunął wspaniały pomysł na lekkie śniadanie, miseczka takiego serka ma bowiem tylko ok. 160 kcal.

Potrzebne będą:
-300g serka wiejskiego/twarogu/jogurtu greckiego/ricotty
-łyżka miodu
-dowolne owoce (u mnie poświąteczne mandarynki)
-migdały

Migdały prażymy na patelni, mandarynki obieramy, kroimy, serek mieszamy z miodem, jeżeli jest zbyt gęsty, można dodać odrobinę mleka. Gotowe. Można dowolnie mieszać i podawać. Bajecznie proste i wyśmienite!



Książkę natomiast polecam wszystkim. Tym, którzy gotować lubią i umieją, tym, którzy nie mają czasu, tym, którzy są zupełnymi laikami, tym na diecie i tym dbającym o zbilansowaną, zdrową dietę. Jamie przedstawia w niej nie tylko przepisy, które można przygotować w 15 minut, ale również całą filozofię takiego gotowania. W jaki sposób potrawy podawać i w co zaopatrzyć swoją spiżarnię. Jedyna wada tej książki to to, że ma tak mało przepisów słodko-śniadaniowych. Nie zdradzam szczegółów, kupcie, nie pożałujecie! 


niedziela, 22 grudnia 2013

   Tegoroczne Święta są u nas pełne zupełnie nowych przepisów, trochę improwizowanych. Chciałabym się nimi wszystkimi z Wami podzielić, niestety, absolutnie brakuje mi czasu na robienie zdjęć, dlatego baardzo baardzo musicie mi wybaczyć takie, instagramowe.

Składniki:
-gotowa masa makowa ok.500g
-500g mąki
-35g drożdży
-200g cukru
-szczypta soli
-1 jajko
-150 g masła
-szklanka mleka

Z drożdży, ciepłego mleka, połowy mąki i łyżki cukru zrobić zaczyn. Poczekać aż "ruszy", dodać resztę mąki, sól, jajko, na końcu tłuszcz. Chwilę wyrabiać ręką, ciasto będzie się bardzo kleiło, proponuję rękę zamienić na drewnianą łyżkę i "wybić" porządnie ciasto. Zostawić na ok. godzinę. Ciasto rozwałkować na grubość ok. 5mm, nałożyć masę makową, zwinąć, pokroić na ciastka grubości ok.2 cm. Piec ok.20 minut w temperaturze 180 stopni.
Smacznego! :)

niedziela, 1 grudnia 2013



Bez nazwy, bo powstało w zasadzie bez podstawowego przepisu, wiedziałam tylko, co ma się w nim znaleźć. Coś pomiędzy wiewiórką a jabłkowym crumble. Więcej jabłek niż w wiewiórce, więcej cynamonu, ale i więcej "treści" niż w crumble. Jest bardzo...dowolne. Można je w ramach rozsądku naturalnie, modyfikować, dodać rodzynki, płatki owsiane, kakao (wtedy ciasto będzie ciemniejsze).


Składniki:
-2 szklanki mąki
-3/4 szklanki cukru
-2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
-3 jajka 
-4 łyżki oliwy
-garść posiekanych orzechów włoskich
-szklanka migdałów
-łyżka cynamonu
-szczypta soli
-3 duże jabłka

Orzechy i migdały(osobno) uprażyć na rozgrzanej patelni, jabłka obrać, wydrążyć i pokroić w centymetrową kostkę. Odłożyć, zalać niewielką ilością soku z cytryny. Żółtka oddzielić od białek, dodać kolejno: cukier, oliwę, mąkę wymieszaną z proszkiem, sól, cynamon. Ciasto będzie bardzo sypkie, konsystencją przypomina kruszonkę. Na koniec dodać orzech i jabłka. Wszystko dokładnie wymieszać, dodać ubitą pianę z białek. Ciasto wyłożyć do formy, posypać uprażonymi migdałami. Piec 45 minut w temperaturze 180 stopni.

niedziela, 17 listopada 2013



   W ramach przygotowań do Świąt i testowania przepisów, albo po prostu, bo aromatyczny piernik doskonale pasuje do popołudniowej herbaty. Piernik błyskawiczny, w jednej misce, wyjątkowy, bo nie trzeba go przekładać powidłami, jest wystarczająco wilgotny, zupełnie jak nie piernik! :)

Składniki:
-2 szklanki mąki
-pół szklanki brązowego cukru
-4 łyżki miodu
-4 łyżki powideł, najlepiej domowych
-2 jajka
-szklanka mleka
-pół kostki margaryny
-trzy łyżki przyprawy do piernika
-2 łyżki cynamonu (opcjonalnie)
-4 łyżki posiekanych suszonych śliwek
-dwie łyżki rumu 
-dwie łyżeczki sody

Piekarnik nastawiamy na 175 stopni, śliwki zalewamy rumem i niewielką ilością ciepłej wody tak, żeby płyn "zakrył" śliwki.
Na wolnym ogniu rozpuszczamy masło, pod koniec dodając kolejno cukier, miód, powidła, na końcu przyprawy. Przelewamy wszystko do miski, chwilę studzimy. Dodajemy sodę, uwaga, bo masa zacznie "rosnąć", dodajemy mleko i roztrzepane jajka, na końcu przesiewamy mąkę. Mieszamy aż ciasto będzie gładkie, bez grudek, dodajemy śliwki, przelewamy do dużej keksówki, wysmarowanej masłem. Pieczemy "do suchego patyczka", trochę więcej niż pół godziny.
Smacznego